W GŁOGÓWKU BEETHOVEN PO NOWEMU
Po nowemu, ponieważ po 15 latach istnienia festiwalu beethovenowskiego w Głogówku na opolszczyźnie, zmieniła się jego nazwa, numeracja i charakter. Do tej pory działał jako Śląski Festiwal imienia Ludwika van Beethovena, zaś w roku 2008 odbył się I Głogówecki Festiwal im. Ludwiga van Beethovena. Te zmiany to efekt przekazania przez władze miasta kierownictwa artystycznego znanemu organizatorowi życia muzycznego i konferansjerowi, Jackowi Woleńskiemu. I wprawdzie poprzedni dyrektor artystyczny, Zbigniew Pawlicki z przekąsem na łamach Nowej Trybuny Opolskiej /5X/ stwierdził, że "robią to samo, tylko dwie półki niżej", publiczność była zdecydowanie przeciwnego zdania. Publiczność, dodajmy, wyjątkowo liczna: gospodarze z radością stwierdzali, że jak nigdy do tej pory. Podobnie tylko jak do tej pory, koncerty odbywały się w sali na zamku Oppersdorffów /gdzie Beethoven gościł w 1806 roku/, w kościele parafialnym i u Franciszkanów.
Zdecydowanie natomiast inaczej wyglądała odsada koncertów, gdzie w przeciwieństwie do minionych lat nie było Warszawy, za to grali i śpiewali wyśmienici głównie młodzi artyści z południowej Polski, od Wrocławia po Kraków. Okazało się, że przyciągają nie tylko nazwiska od dziesiątków lat uznanych muzyków. Tłumy na 6 koncertach, zainaugurowanych 12 września 2008 roku recitalem Beaty Bilińskiej, tyle utalentowanej, co i pięknej pianistki, były świadectwem trafności propozycji programowych. A mistrzowski kwartet trąbkowy Wratislavia Trumpet Consort na czele z profesorem Igorem Cecocho z Wrocławia, a fenomenalne Trio Ars Harmonica, moim zdaniem najznakomitszy zespół akordeonowy w Polsce, a wyborny Chór katowickiej Akademii Muzycznej, a świetna „Cappella Silesiana", czy wreszcie wokaliści – Joanna Iwaszkiewicz, Małgorzata Lasota, ks. Paweł Sobierajski, Aleksandra Kubas, Adam Sobierajski, Jarosław Kitala ? Mówiąc nieskromnie, okazały się strzałami w dziesiątkę!
Odważna decyzja władz Głogówka o odnowieniu formuły festiwalu była trafna i publiczność ją doceniła. Publiczność nie tylko miejscowa, ale także liczni goście odwiedzający to jedyne miasto w Polsce, gdzie niegdyś przebywał Beethoven. W zabytkowych głogóweckich wnętrzach rozbrzmiewa muzyka samego patrona festiwalu i arcydzieła innych mistrzów różnych epok od baroku po współczesność. Obok Rameau, Bacha, Mozarta, Beethovena nie zabrakło Moniuszki, Chaczaturiana, Piazzolli, Świdra i przebojów sceny operowej także. To wszystko dzięki Beethovenowi!
Zdzisław Polewicz /tekst z portalu MAESTRO/